Nootropy: co przeglądy naprawdę mówią o zdrowych użytkownikach
Abstrakt
Nootropy są najpierw kategorią handlową, a dopiero potem naukową. Jedno słowo obejmuje leki stymulujące na receptę, syntetyczne związki opracowane w czasach ZSRR, ekstrakty roślinne i witaminy — łączone ze względu na obietnicę, z jaką są sprzedawane, a nie ze względu na to, czym są farmakologicznie.
Ten artykuł opiera się na dwóch przeglądach Malíka i Tlustoša — jednym w Nutrients, poświęconym typom, dawkowaniu i działaniom niepożądanym, oraz drugim w Plants, dotyczącym kandydatów roślinnych — uzupełnionych przeglądem nootropów pochodzących z żywności w kontekście starzenia mózgu.
To przeglądy raczej życzliwe tej dziedzinie. Autorzy analizują ją po to, by opisać jej potencjał. Mimo to ich wniosek dotyczący zdrowych użytkowników jest jednym z najczytelniejszych opisów problemu, jakie znaleźliśmy.
1.Co mieści się w tej kategorii
Przeglądy wskazują, że zdecydowana większość tych substancji ma pochodzenie naturalne, nie wymaga recepty i jest łatwo dostępna jako suplementy lub ekstrakty roślinne. Formy syntetyczne są mniej dostępne, a część wymaga recepty.
To pomieszanie różnych typów substancji jest pierwszą rzeczą, którą trzeba zrozumieć. Piracetam — związek, od którego wywodzi się nazwa kategorii — jest syntetykiem wpływającym na pobudliwość neuronów poprzez modulację kanałów jonowych i był badany m.in. po udarze, w zaburzeniach świadomości oraz w odstawieniu alkoholu. Bacopa jest ekstraktem roślinnym. Kofeinę masz w kawie. Nazwanie ich wszystkich „nootropami” grupuje je według marketingu, nie farmakologii, zakresu dawek ani profilu ryzyka.
Przeglądy opisują również sposób dostępu: studenci mogą kupić większość z tych substancji jako suplementy lub leki dostępne bez recepty, a — podobnie jak wiele innych produktów — są one coraz łatwiej dostępne w internecie.
2.Dwa praktyczne wnioski o dawce i czasie
Dwie obserwacje powtarzają się w przeglądach i są bardziej użyteczne niż większość szczegółów dotyczących pojedynczych związków.
Pierwsza dotyczy czasu. Większość nootropów nie daje natychmiastowego efektu po pojedynczej dawce, a w części badań do uzyskania wyniku potrzebne było dłuższe stosowanie. Osoba oceniająca związek wyłącznie po tym, jak czuje się godzinę po przyjęciu, według tej literatury może mierzyć niewłaściwą rzecz.
Druga dotyczy dawki. Skuteczność zależy od jej wielkości, a autorzy zwracają uwagę, że w praktyce częstym błędem jest stosowanie ilości zbyt małych. W połączeniu z pierwszym punktem oznacza to, że wiele konsumenckich prób odbywa się poniżej dawek testowanych i w skali czasu, w której efekt nie miałby jeszcze szans się pojawić.
3.Obraz bezpieczeństwa — bez przesady w żadną stronę
W tym zakresie przeglądy są uspokajające i tak właśnie je relacjonujemy. Nootropy są zwykle dobrze tolerowane u pacjentów z zaburzeniami funkcji poznawczych, częstość działań niepożądanych jest mała, a jeśli się pojawiają, najczęściej są łagodne. Typowe problemy wiążą się częściej z przedawkowaniem i obejmują zawroty głowy, niepokój, nudności oraz ból głowy.
Naturalne nootropy mają zwykle niższą toksyczność, co ogranicza zakres szkód przy nadmiernym spożyciu. W przypadku kofeiny literatura wskazuje, że efekty sercowo-naczyniowe przy spożyciu do około 600 mg dziennie są w większości łagodne, przejściowe i odwracalne, bez trwałych następstw.
Dwa zastrzeżenia muszą jednak pozostać obok tego uspokajającego obrazu. Po pierwsze, dane o tolerancji pochodzą w dużej mierze od pacjentów z zaburzeniami poznawczymi, nie od zdrowych osób używających tych związków przewlekle. Po drugie, w tej kategorii znajdują się substancje, dla których takie uogólnienie zawodzi bardzo poważnie — jedną z nich omawiamy w osobnym artykule.
4.Wniosek, który naprawdę warto zapamiętać
Tutaj te przeglądy stają się szczególnie wartościowe — i nie jest to fragment najczęściej cytowany.
Autorzy stwierdzają, że stosowanie nootropów przez osoby zdrowe budzi duże obawy ze względu na brak danych klinicznych dotyczących skuteczności, bezpieczeństwa i konsekwencji społecznych, zwłaszcza w długim okresie. Dodają wprost, że długoterminowe skutki u zdrowych osób nadal pozostają nieznane.
Z tego wynika ich rekomendacja: przy niepełnych danych klinicznych o skuteczności, bezpieczeństwie i konsekwencjach długotrwałego używania substancji tych nie można rekomendować zdrowym osobom, które nie mają zaburzeń funkcji poznawczych.
To przegląd nootropów napisany przez autorów zainteresowanych ich potencjałem, który kończy się wnioskiem, że nie można ich rekomendować populacji stanowiącej ogromną część rynku tych produktów.
5.Dlaczego dowody wyglądają lepiej, niż są
Przyczyna strukturalna jest podana wprost. Badań u zdrowych młodych osób było niewiele, dlatego przeglądy opisują przede wszystkim efekty u ludzi, których funkcje poznawcze były już zaburzone.
Ten wzorzec powtarza się w całym dziale Supplement Science. Związki testuje się tam, gdzie efekt najłatwiej wykryć — w niedoborze, chorobie lub spadku funkcji — a sprzedaje tam, gdzie populacja jest zdrowa i margines możliwej poprawy jest najmniejszy.
Ginkgo biloba dobrze to ilustruje. Autorzy przytaczają krytyczny przegląd kilku badań randomizowanych, które nie dostarczyły przekonujących dowodów, że ekstrakty Ginkgo — podawane jednorazowo lub długoterminowo — poprawiają którykolwiek aspekt funkcji poznawczych u zdrowych osób poniżej 60. roku życia. Mimo to Ginkgo pozostaje jednym z najczęściej sprzedawanych suplementów „na pamięć” na świecie.
6.Jak czytamy tę kategorię
„Nootrop” to termin marketingowy z historią naukową, obejmujący substancje, które nie muszą dzielić żadnej wspólnej właściwości farmakologicznej poza obietnicą przypisywaną im w sprzedaży. Przeglądanie ich łącznie tworzy literaturę wyglądającą na większą, niż rzeczywista baza dowodów dla konkretnego związku w konkretnej populacji.
Profil bezpieczeństwa typowych związków roślinnych w zwykłych dawkach jest rzeczywiście rozsądny. Dane o skuteczności u zdrowych dorosłych są jednak skąpe, dane długoterminowe praktycznie nieobecne — i same przeglądy mówią to wprost.
Dlatego użyteczne pytania wobec każdego produktu w tej kategorii brzmią: jaki dokładnie związek, w jakiej dawce, testowany u kogo i przez jak długi czas — oraz czy odpowiedź na trzecie pytanie w ogóle opisuje ciebie.
Komentarz redakcyjny
MindHeaven® sprzedaje produkty, które w większości sklepów zostałyby postawione na półce „nootropy”, a jednocześnie publikujemy przegląd prowadzący do wniosku, że na obecnym poziomie dowodów całej kategorii nie można rekomendować zdrowym osobom.
Uważamy, że to właściwe podsumowanie stanu nauki. Dlatego nasze strony formuł opisują decyzje projektowe, a nie obiecane korzyści, a oświadczenia formułujemy tylko wtedy, gdy są dopuszczone dla konkretnego składnika odżywczego. Jeśli dowody dla zdrowych dorosłych się poprawią, napiszemy o tym z taką samą wyrazistością.
Istnieją badania na ludziach, ale ich liczebność, populacja lub spójność ograniczają pewność wniosków.
- 1.Malík M, Tlustoš P. Nootropics as Cognitive Enhancers: Types, Dosage and Side Effects of Smart Drugs. Nutrients. 2022;14(16):3367. doi:10.3390/nu14163367.
- 2.Malík M, Tlustoš P. Nootropic Herbs, Shrubs, and Trees as Potential Cognitive Enhancers. Plants. 2023;12(6):1364. doi:10.3390/plants12061364.
- 3.Onaolapo AY, Obelawo AY, Onaolapo OJ. Brain Ageing, Cognition and Diet: A Review of the Emerging Roles of Food-Based Nootropics in Mitigating Age-related Memory Decline. Current Aging Science. 2019;12(1):2–14. doi:10.2174/1874609812666190311160754.
- 4.Lorca C, Mulet M, Arévalo-Caro C, et al. Plant-derived nootropics and human cognition: A systematic review. Critical Reviews in Food Science and Nutrition. 2023;63(22):5521–5545. doi:10.1080/10408398.2021.2021137.