Korelacja a przyczynowość w żywieniu

Nikos DrosakisZałożyciel i redaktor odpowiedzialny3 min czytania

Osobisty esej, nie ocena dowodów. Nasze stopniowane oceny poszczególnych składników — przygotowane według opublikowanego standardu i na podstawie pełnych tekstów — znajdują się w sekcji Evidence. Żaden fragment tego tekstu nie jest twierdzeniem o działaniu jakiegokolwiek produktu.

Osoby pijące kawę żyją dłużej.

Ludzie jedzący więcej X mają mniej Y.

Wyższe stężenie składnika A we krwi wiąże się z lepszym poznaniem.

Osoby stosujące dietę B mają niższe ryzyko choroby.

Nauka o żywieniu jest pełna takich zdań.

Część z nich z czasem prowadzi do realnych zależności przyczynowych.

Część nie.

Trudność polega na rozpoznaniu, które są które.

Korelacja nie jest błędem

Warto zacząć właśnie od tego.

Zależność statystyczna jest dowodem.

Mówi nam, że dwie rzeczy zmieniają się razem.

To może być naukowo ważne.

Błąd zaczyna się wtedy, gdy zmieniamy czasownik.

Z:

wiąże się z

na:

powoduje.

Taki krok wymaga dodatkowych dowodów.

Ludzie nie jedzą składników odżywczych w izolacji

To szczególnie utrudnia badania żywieniowe.

Osoba jedząca dużo warzyw może również:

więcej ćwiczyć,

mniej palić, inaczej spać, mieć inny dochód, lepszy dostęp do opieki zdrowotnej, jeść mniej żywności wysokoprzetworzonej, mieć inną masę ciała i wykonywać dziesiątki innych zachowań.

Badacze mogą statystycznie korygować wiele zmiennych.

Ale dieta i styl życia są niezwykle złożone.

Odwrócona przyczynowość to kolejny problem

Załóżmy, że osoby w gorszym stanie zdrowia jedzą mniej określonego produktu.

Obserwujemy:

niskie spożycie wiąże się z gorszym zdrowiem.

Czy niskie spożycie przyczyniło się do pogorszenia zdrowia?

Czy może pogarszające się zdrowie zmieniło apetyt i dietę?

Oba scenariusze są możliwe.

Strzałki kierunku nie widać w samej korelacji.

Biomarkery żywieniowe tworzą podobne pułapki

Wyobraźmy sobie, że wyższe stężenie składnika odżywczego we krwi koreluje z lepszym wynikiem poznawczym.

Być może składnik pomaga poznaniu.

Być może osoby z lepszą dietą mają jednocześnie wyższy poziom składnika i lepsze poznanie.

Być może inna zmienna biologiczna wpływa na oba.

Być może choroba zmienia biomarker.

Znów:

najpierw zależność.

Dopiero później interpretacja przyczynowa.

RCT pomagają, ale żywienie trudno randomizować idealnie

Długoterminowe badania dietetyczne są kosztowne i trudne.

Przestrzeganie zaleceń zmienia się z czasem.

Zaślepienie całej diety często jest niemożliwe.

Ludzie jedzą poza środowiskiem badania.

Efekty, które nas interesują, mogą wymagać lat.

Dlatego nauka o żywieniu często potrzebuje zbieżności kilku rodzajów dowodów, zamiast czekać na jeden idealny eksperyment.

Lubię triangulację

Jeżeli mamy:

zależności obserwacyjne, wiarygodny mechanizm, kontrolowane badania interwencyjne, dane dawka–odpowiedź, spójne wyniki w różnych populacjach oraz być może eksperymenty naturalne lub dowody genetyczne, argument przyczynowy może stopniowo stawać się coraz mocniejszy.

Żaden pojedynczy element nie musi wykonywać całej pracy.

Ważne jest tylko, by nie udawać, że pierwsza korelacja domknęła układankę.

Marketing często usuwa niepewność

Badanie raportuje:

Wyższe spożycie X wiązało się z lepszymi wynikami.

Nagłówek zmienia to w:

X chroni mózg.

Strona produktu zmienia to w:

X wspiera zdrowie poznawcze.

Trzy kroki językowe.

Olbrzymia zmiana znaczenia dowodowego.

Pomiędzy nimi nie wydarzył się żaden nowy eksperyment.

Zmieniły się tylko czasowniki.

Chcę, żeby MindHeaven chronił czasowniki

Może to brzmieć jak dziwna zasada naukowa.

Ale uważam, że ma znaczenie.

„Wiąże się z” powinno pozostać „wiąże się z”.

„Zaobserwowano w” powinno pozostać „zaobserwowano w”.

„Sugeruje” powinno pozostać „sugeruje”.

„Spowodowało” powinno być zarezerwowane dla dowodów zdolnych wspierać przyczynowość z odpowiednią pewnością.

Język nie jest dekoracją wokół dowodu.

Język decyduje o tym, co ludzie sądzą, że dowód oznacza.

A w żywieniu, gdzie systemy są złożone, a pewność często przychodzi powoli, wybór właściwego czasownika może być jedną z najbardziej odpowiedzialnych rzeczy, jakie możemy zrobić.

Następny w seriiJak decydujemy, że składnik nie przeszedł naszej oceny