Dlaczego mechanizm nie jest dowodem
Osobisty esej, nie ocena dowodów. Nasze stopniowane oceny poszczególnych składników — przygotowane według opublikowanego standardu i na podstawie pełnych tekstów — znajdują się w sekcji Evidence. Żaden fragment tego tekstu nie jest twierdzeniem o działaniu jakiegokolwiek produktu.
Uwielbiam mechanizmy.
Prawdopodobnie właśnie dlatego podchodzę do nich z taką nieufnością.
Piękny mechanizm potrafi sprawić, że niemal nie sposób nie uwierzyć w składnik.
Zwiększa ten neuroprzekaźnik.
Aktywuje tamten receptor.
Wspiera ten szlak metaboliczny.
Przekracza barierę krew–mózg.
Uczestniczy w syntezie błon komórkowych.
Zaczyna układać się przekonujący łańcuch.
A prowadzi do B.
B wpływa na C.
C wiąże się z funkcjami poznawczymi.
A więc:
A poprawia funkcje poznawcze.
Tyle że tej ostatniej strzałki mogło nigdy nie wykazano.
Wiarygodność biologiczna ma wartość
Nie chcę jej umniejszać.
Mechanizmy pomagają nam tworzyć hipotezy.
Pomagają wyjaśniać obserwowane efekty.
Pomagają dobierać dawki.
Pomagają identyfikować interakcje i kwestie bezpieczeństwa.
Mogą powiedzieć nam, dlaczego dany związek zasługuje na badania u ludzi.
Ale:
zasługuje na badania nie znaczy tego samego co:
zasługuje na claim konsumencki.
Złożone układy opierają się prostym strzałkom
Biologia człowieka jest pełna sprzężeń zwrotnych.
Zwiększ jeden substrat, a układ może skompensować to gdzie indziej.
Zmień jeden receptor, a skutki w dalszej części szlaku mogą zależeć od stanu wyjściowego.
Zmień biomarker, a organizm może niemal idealnie zachować funkcję.
Szlak może być rzeczywisty.
A przewidywany wynik może mimo to nie wystąpić.
„Przekracza barierę krew–mózg” nie jest poznawczym
endpointem
Widzę to sformułowanie bez przerwy.
Brzmi imponująco, bo samo dostanie się do mózgu sprawia wrażenie dowodu znaczenia.
Ale dotarcie do mózgu mówi nam o lokalizacji.
Nie o korzyści.
Kolejne pytania nadal brzmią:
Co ten związek robi tam na miejscu?
Przy badanym stężeniu?
Jak długo?
I czy poprawia się jakikolwiek mierzalny wynik u człowieka?
Mechanizm może wyjaśnić efekt po jego zaobserwowaniu
I właśnie wtedy staje się szczególnie użyteczny.
Załóżmy, że rygorystyczne badania u ludzi wielokrotnie pokazują efekt.
Badania mechanistyczne mogą wtedy pomóc nam zrozumieć, dlaczego występuje.
Połączenie:
zaobserwowanego wyniku oraz:
wiarygodnego mechanizmu biologicznego
jest znacznie silniejsze niż którekolwiek z nich osobno.
Ale kierunek rozumowania ma znaczenie.
Nie chcę zamieniać każdego wiarygodnego mechanizmu w domniemany outcome.
Marketing kocha pewność mechanistyczną
Schemat molekularny przekonuje.
Strzałki wyglądają przyczynowo.
Receptory wyglądają precyzyjnie.
Grafika szlaku może nadać słabej bazie dowodowej wygląd inżynierskiej precyzji.
Dlatego uważam, że strony dowodowe powinny widocznie oznaczać dowody mechanistyczne.
Nie chować ich.
Oznaczać je jako:
MECHANISTYCZNE / PRZEDKLINICZNE A osobno:
BEZPOŚREDNIE DOWODY DOTYCZĄCE WYNIKÓW U LUDZI
Pytanie, które dziś sobie zadaję
Za każdym razem, gdy czytam:
„Związek X zwiększa Y, które jest ważne dla Z…”
zatrzymuję się na przecinku.
Wszystko po tym przecinku może być wnioskowaniem.
Czasem bardzo rozsądnym wnioskowaniem.
Ale nadal wnioskowaniem.
Branża suplementów przez zbyt wiele lat sprzedawała ostatnią strzałkę na diagramie mechanizmu tak, jakby ktoś rzeczywiście zmierzył ją u człowieka.
Mechanizm mówi mi, dlaczego coś może działać.
Dobre badanie wyników u ludzi mówi mi, czy rzeczywiście zadziałało.
Chcę mieć jedno i drugie.
Ale nie mylę ich ze sobą.